wtorek, 3 stycznia 2012

Olejek rycynowy





Będąc w Angli ciężko znaleźć jest polskie produkty, od kilku dni poszukuję odżywki do włosów którą będę mogłą używać do ich mycia. Niestety nie za dobrze idą mi te poszukiwania, ponieważ mam na to mało czasu, najprawdopobniej skończy sie zakupem polskich produktów ze sklepu internetowego z polskimi produktami...


W mojej kosmetyczce zabrakło też olejku rycynowego , a ponieważ uważam że jest to niezbędnik do rzęs, musiałam wstąpić do apteki i kupić olejek. Cena mnie trochę zaskoczyła ponieważ Pani w aptece poprosiła o 3,5 GBP. No ale już głupio mi było wycofywać się z zakupu, trochę zauroczyła mnie buteleczka oraz ilość -150 ml.
(Przy okazji chciałam zaznaczyć, że w tesco na dziale z indyjskimi produktami widziałam olejek w szklanej butelce, też czysty olejek bez dodatkowych składników, podoba ilość, około 1,5 gbp (obok stał olejek kokosowy w podobnej butelce cena ta sama)).
W domu okazało się, że olejek firmy Ayuuri natural jest bardzo wygodny w aplikacji ponieważ nie wylewa się jak z butelki. Mogę wydzielić małą kropelkę, którą bez problemu rozcieram między palcami i wtedy nakładam na rzęsy bez zabawy ze szczoteczką, która odstawiona gdzieś na bok zawsze babrze wszystko dookoła.
Zaczęłam też stosować olejek na końcówki włosów. Skoro tak pięknie radzi sobie z rzęsami, może na końcówki też będzie zbawienny. Póki co użyłam 2 razy na noc, końcówki są wygładzone i miłe w dotyku.
Co do rzęs- uwielbiam działanie tego cudeńka, rzęsy są odżywione, elastyczne i miękkie. Nie wypadają i ładnie się podkręcają, zupełnie inaczej szczoteczka je maluje- jakoś tak mniej topornie.


A może Wy znacie jakieś brytyjskie produkty, mam tu na myśli odżywkę do włosów, bez silikonów, dobrą do mycia włosów kręconych?


Mua:*

3 komentarze:

  1. U mnie olejek rycynowy się nie sprawdza... Włosy są po nim szorstkie, a moje rzęsy nie potrzebują "dopalaczy":)
    Mnie również tęskno za polskimi odżywkami, w Irlandii mam wrażenie, że jest tych specyfików zdecydowanie mniej (no i są o wiele droższe, nawet nie przeliczając na złotówki). Moją ukochaną odżywką jest "salon silk" firmy Tresemme. Nie wiem jakie ceny są w Wielkiej Brytanii, ale ja kupuję "na zapas" kiedy w Tesco są przeceny. Za 900 ml płacę około 3 euro (normalna cena to 6 euro). Skład jest bardzo przyjazny a włosy po niej są miękkie, błyszczące i w ogóle fantastyczne:)
    Powodzenia w nowym miejscu:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. a moje rzesy uratowala rybka gala ale ma ona wlsanie w skladzie olejek rycynowy ;)
    nigdy tam nie bylam wiec nie mam pojecia... ale poszukaj po sklepach i analizuj sklady :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Hekate, zdobyłam za 4 GBP tresseme odżywkę bez silikonu. Zamierzam jutro stestować. Nie dziękuję za ostatnie zdanie- narazie jest ciężko ale mam koło siebie bliskich, którzy mnie wspierają.
    Eve- też mam rybkę ale stosuję ją na paznokcie, widzę ich poprawę. Co do analizowania składów, gdybym tylko miała minisłowniczek ze sobą, chyba sobie coś takiego wydrukuję i będę analizowała przy półkach;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz! :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...