Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charity shop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charity shop. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2013

Charity Shop part 3.


Uwielbiam charity shop'y!

Ostatnio doszłam do wniosku, że w mojej garderobie brakuje sukienek i spódnic, choć pogoda za oknem nie sprzyja ich noszeniu, pewne okazje powodują że kobieta niezależnie od warunków klimatycznych chce wyglądać kobieco:-).
Niestety ze względu na skromny portfel nie mogę się wybrać na rasowy shopping;-) więc co jakiś czas odwiedzam charity shop'y w poszukiwaniu czegoś ciekawego.

Okej, no to się chwalę;-) Kolekcja powstała w ciągu ostatnich tygodni:-)








Uwielbiam tą koszulkę, pięknie komponuje się z różowym stanikiem, a fakt że jest przezroczysta wcale nie powoduje że widać nasze seksowne boczki (o ile takie posiadamy;-)).



















Idealna spódniczka na chłodne dni (akryl i wełna), jest trochę rozłożysta w dole, ale to nic:-) grube rajstopy i kozaki ochronią nogi:)




Sukienkę założyłam na Święta i pomimo niepozornego wyglądu czułam się w niej bardzo kobieco.





Sukieneczka jest trochę za duża, w talii ma wszytą gumkę która powoduje że tracę proporcje, ale gdy dodam do niej różowy przeplatany pasek, nabiera uroku i nagle wygląda na mnie ładnie:-) 






Tą spódniczkę najbardziej polubiłam za  materiał i kolor, jest niezwykle miękka i ładnie się układa. Świetnie komponuje się z moimi kozakami w stylu jeździeckim ze względu na trochę cowboy style.;-)












A jako że do Angli zawitała zima, dzisiaj pada już od rana jest cudownie biało na dworze, ale zimno, a niestety nie posiadam grubych swetrów, które mogłyby mnie ogrzać podczas lepienia bałwanka (muszę ubierać kilka warstw tych cieńszych) także kolejnym łupem będą takie swetry;-).



Miłej niedzieli:-)

wtorek, 27 listopada 2012

Charity Shop - zdobycze część II.

Witajcie:-).
Czy macie czasami podobnie, że szukając konkretnej rzeczy zawsze kupicie coś innego? 
Dzisiaj korzystając z wolnego czasu postanowiłam połazić po charity shopach w poszukiwaniu jakiejś ładnej eleganckiej spódnicy. Nie udało mi się takiej znaleźć natomiast wyszłam z trochę innymi łupami;-)



1) Angielskie Scrabble- ostatnio z chłopakiem szukaliśmy promocji na tę grę, chyba wszystkim znaną, powstrzymaliśmy się jednak z zakupem, ponieważ kosztowała koło 16 funtów, a nie jest to rzecz obecnie niezbędna;-). 
Dzisiaj znalazłam w pełni wyposażoną specjalną wersję TLC- Touch, Look, Check- BREAST-CANCER-AWARENESS dotyczącej walki z rakiem piersi. Kosztowały mnie 4,99funta, to nic że różowiutkie mi to nie przeszkadza, a umili mi grę;-) póki co mój chłopak ma większy zasób słówek angielskich;-).

2) Stieg Larsson Millenium- ja wzięłam się za trzecią część trylogii (po polsku), natomiast mój TŻ uparł się że przeczyta te książki po angielsku i poczeka aż będzie takowe posiadał, dzisiaj udało mi się kupić 2 ostatnie części za ...3funty. Uważam że książki dają wiele w nauce angielskiego, ale akurat Stieg dla mnie musi być zrozumiały w każdej linijce, inaczej nie będzie mnie tak cieszył;-).

3) The Body Shop Moroccan Rose- perfumy i masełko do ciała
masełko ma tak skład: Aqua, Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Cyclopentasiloxane, Orbignya Oleifera Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Glycerin, C12-15 Alkyl Benzoate, Propylene Glycol, Lanolin Alcohol, Parfum, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Rosa Centifolia Flower Juice, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Tocopherol, Citronellol, Geraniol, Limonene, Hydroxycitronellal, Sodium Hydroxide, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Rosa Centifolia Flower Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutylparaben, Propylparaben, CI 14700. (cena TBS 13 futów)
Perfumy kiedyś kupiłam na lotnisku w strefie bezcłowej i polubiłam je za świeży, lekko słodkawy zapach, delikatny i kobiecy:-). (cena TBS 15 funtów)
Wydaje mi się, że został wycofany z oferty, ale i tak bym go ponownie nie kupiła w TBS, ponieważ lubie eksperymentować z perfumami a one nie są moim number one. Jednak cały zestaw kosztował mnie ...4 funty, więc zdecydowałam że kupię chociażby ze względu na masełko którego zapach baaardzo mi odpowiada:-),a perfum jest delikatny więc można często się nim psikać.

Warto zaglądać do Charity Shop'ów, do tej pory udało mi się kupić kilka fajnych rzeczy za małe pieniądze;-).
Buziakii

środa, 24 października 2012

Nowe uzależnienie- Charity Shop'y

Źródło

CHARITY SHOP

Hej, dzisiaj niekosmetycznie;)

W ostatnim czasie miałam możliwość lepszego zapoznania się z angielskimi Second Hand'ami z rodzaju Charity Shops (znaleźć jeszcze można Vintage, ale jeszcze do takiego nie trafiłam;-).
Są to sklepy, w których można znaleźć ubrania, dodatki do domu, książki, płyty, kartki okazjonalne i wiele innych ciekawych rzeczy.
Charity Shop to dobroczynne organizacje, gdzie dochody uzyskiwane ze sprzedaży tych rzeczy, są przeznaczane na pomoc potrzebującym, oto linki do kilku z nich:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...