Pierwsza sprawa- Kaminomoto
Od rozpoczęcia testowania Kaminomoto minęły 2 miesiące
(post nt Kaminomoto).
Obiecałam wstawić po tym czasie recenzję, ale nie będzie ona kompletna i termin pełnej recenzji produktu przesuwam na
30 października. Postanowiłam przedłużyć okres testowania, ponieważ nie jestem w stanie Wam przedstawić wiarygodnej oceny ze względu na kilka aspektów
- z początku nie stosowałam jej regularnie, odbywało się to co 2, 3 dni. od połowy września stosuję reguralnie przed snem (może raz na parę dni zdarzy mi się nie nałożyć).
- w sierpniu podcięłam mocno włosy, oraz zafarbowałam (dokładnie 10.08), więc nie będzie widać przyrostu w żaden sposób,
- póki co, wydaje mi się że włosy szybciej rosną i produkt działa, ale wspomagam to jednocześnie m.in. masażem głowy podczas nakładania odżywki/maski, oraz od tygodnia piję siemienie lniane.
Na razie jestem z niego zadowolona, ale chciałabym poczekać do końca października aby zobaczyć jaki przyrost przez ten okres uzyskam.
Druga sprawa - pierwsze blond farbowanie;-)
Wczoraj zafarbowałam włosy pierwszy raz samodzielnie na blond.