Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paznokcie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 września 2012

PART I -Ratunek dla paznokci...po shellac

Źródło
Jest pewien grzeszek, który mam na swoim koncie, a o którym Wam nie wspominałam;-).
W sierpniu, gdy byłam w Polsce, na ślub mojej przyjaciółki zrobiłam sobie manicure Hybrydowy. To bylo spontaniczne i w sumie, będąc świadkową chciałam mieć gwarancję, że paznokcie tego wieczoru nie będą dla mnie problemem;-) a zdjęcia dobrej jakości niestety wychwycą wszystko.
Po 2 tygodniach, kolor jeszcze się utrzymywał na płytce- był to pudrowy róż, kolor który bardzo lubię.
Niestety zaczął mi odpryskiwać i musiałam coś z tym zrobić.

W internecie doczytałam się, że aby usunąć hybrydę należy:
a) trzymać paznokcie w acetonie około 10 minut,
b) nasączyć paznokcie w acetonie i każdy z osobna zawinąć w wacik nasączony nim a potem jeszcze folią aluminiową każdy koniuszek palca,
c) spiłować,
d) udać się do manikurzystyki (co nie wchodziło w grę ze względu na brak czasu i w sumie pieniędzy...).

czwartek, 15 marca 2012

Raj. India Shop

Dziś po załatwieniu spraw urzędowych, wybrałam się na krótki spacer wzdłuż ulicy, z cichą nadzieją że uda mi się znaleźć sklep, którego szukałam już długi czas będąc w Anglii.
Dzielnica, po której miałam dzisiaj okazje pospacerować jest zamieszkała przez dosyć dużą liczbę Hindusów. W związku z tym,jest dużo sklepów z produktami charakteryzującymi kulturę, styl oraz obyczaje Indii. 
I w końcu się udało! Znalazłam sklep, w którym poczułam się wspaniale!
Po pierwsze, mnóstwo przypraw, potraw, naturalnych produktów- po drugie- półka zapełniona olejami, mydełkami, pudrami, szamponami, maskami!
Przepraszam za jakość dzień, ale mój telefon robi kiepskie.




Tam spędziłam najwięcej czasu;-)
Wyszłam stamtąd z dwoma olejkami, których skład wydał się najciekawszy. 
Ale na razie opiszę jeden z nich:-) 
Ponieważ zapach jest przyjemniejszy niż w przypadku drugiego Olejku (almond herbal hair oil), nasmarowałam nim skalp i włosy na noc, a już dziś, przed rezultatem opiszę troszkę ten produkt. Okazuje się, że jak na ziołowy zapach jest całkiem przyjemny, lekko ziołowy, orientalny, kojarzy mi się z zapachem polany...;-).
1) Mahabhringaraj Oil (Pure Maka's Ayurvedic Medicine)



Zastosowanie: Olejek przeciw wypadaniu włosom, siwieniu, w walce z łupieżem, ponoć ułatwia zasypianie:-).
...i już znajduje się na moich włosach:-).
Skład na zdjęciu. Jeszcze muszę przeanalizować pod kątem ziół w nim się znajdujących, ale w przypadku większej ilości olei na półce tutaj nie było paraffidum liquidum.

Czy nie obrazicie się jak napiszę więcej niebawem;-)?
Otóż jest późno, a moi domownicy niestety nie podzielają mojego entuzjazmu dotyczącego odwiedzin w indyjskim szopie;-)), musiałam chociaż troszkę się wygadać;)

Buziaki i dobrej nocki

sobota, 14 stycznia 2012

SPA - czyli dzień dla dłoni i paznokci

Przez ostatni tydzień skupiałam się na bardzo intensywnej pielęgnacji włosów, obiecując sobie że w sobotę skupię się tylko na paznokciach, a włosy dostaną tylko mycie i odżywkę;-). 


Dzień dla dłoni i paznokci. Zabraniam kopiowania.
Po pierwsze dzień pod znakiem SPA zaczęłam od pysznego śniadanka.
Jogurt naturalny+ kilka orzechów z lidla+ płatki owsiane+ 2 kromki kruchego chlebka


Orzechy z Lidla (cena koło 9 zł)
 http://www.rezeptefuchs.de/album/Alesto_Nuts_Royal_(Nussmischung)_4076/1
Jadłyście już te orzeszki z Lidla? Mieszanka blanszowanych (obróbka cieplna żywności, nie pozbawiająca witamin ale usuwająca szkodliwe substancje) bardzo smacznych i wartościowych orzechów- laskowe, włoskie, nerkowca. Uwielbiam przed nauką je powcinać, albo zamiast słodyczy (z czym ostatnio staram się walczyć;)), dzisiaj posłużyły jako posiłek na start dnia. Chyba nie muszę pisać, że orzechy mają bardzo dużo składników odżywczych dla naszych główek;-) (kalorie to sprawa drugorzędna ale mnie nie to nie zniechęca ).
A to wszystko dlatego, że masło się skończyło, a nie zjem kanapki bez masła;-) więc wzięłam to co zostało a co można było użyć do śniadania. Muszę zacząć jeść pełnowartościowe śniadanka- świetnie się po takim czuję:-). 
Do sedna.
SPA dla paznokci i dłoni- Krok po kroku
1. Peeling
- Miseczka,
- 1 łyżeczka cukru,
- oliwa z oliwek.
Aby usunąć martwy naskórek i ułatwić skórze wchłanianie dobroczynnych składników, pierwszą rzeczą jaką robię jest peeling dłoni.
Najpierw ręce moczę w ciepłej wodzie, żeby otworzyć pory i peeling był bardziej skuteczny. Następnie delikatnie wmasowują miksturę w dłonie, zwracając szczególną uwagę na skórki i okolice paznokci, oraz zewnętrzne boki dłoni (często mi się wysuszają te miejsca). Resztki peelingu można wykorzystać na usta delikatnie je masując.


1. Peeling dłoni. Zabraniam kopiowania.
2. Wartościowa Kąpiel.
-Miseczka,
-2 łyżki oliwy z oliwek,
-ok.3,4 kropel keratyny hydrolizowanej,
-1 łyżeczka olejku rycynowego,
-kapsułka witaminy E (a+e również można do tego użyć).
Składniki mieszam ze sobą, podgrzewam miseczkę stawiając ją na kubek z gorącą wodą (dzisiaj 2w1 czyli miseczka na kubeczku z poranną kawą). Kąpię ręce -mikstury wychodzi mało, nie da rady zanurzyć całych rąk, więc polewam na przemian ręce wmasowując w skórę i paznokcie. Czynność trwa około 10 minut. 


2. Oddział do zadań specjalnych:-). Zabraniam kopiowania.
To co zostanie, można zużyć na końcówki włosów. 
3. Maska.
Po kąpieli, ręcznikiem papierowym ścieram nadmiar mikstury, a następnie zakładam rękawiczki bawełniane (ja swoje kupiłam w Rossmanie za ok 10 zł.). To pozwoli wniknąć składnikom jeszcze lepiej w skórę pod wpływem ciepła wytwarzanego przez nasze ciało. Rękawiczki mam założone przez ok 15 minut. 
4. Usuwanie skórek i nadawanie kształtu.
Aby nadać paznokciom estetyczny wygląd, należy usunąć skórki, które narosły przy nasadzie paznokcia. Ja robię to drewnianym patyczkiem (biologiczny manicure), wcześniej wsmarowując w nie żel do zmiękczania skórek z Eveline. Następnie papierowym pilnikiem nadaje kształt pazurkom.
5. Odtłuszczenie paznokcia.
Aby odtłuścić paznokcie używam wacika z małą ilością zmywacza i kilka kroplami wody (sam zmywacz jest za mocny i trochę psuje efekt zabiegu wysuszając paznokcie), aby móc nałożyć lakier (bez tego robią się bąble na lakierze i nie trzyma się on długo).
6. Odżywka do paznokci.
Paznokcie maluję lakierem -odżywką z eveline, pisałam o nim TU. Bardzo lubię jej działanie, jak do tej pory jest moim Nr.1 :-).
7. Rybka- agent specjalnej troski;-).
Na koniec, jak lakier podeschnie, wsmarowuję rybkę GALa w skórki (alternatywnie olejek z JOKO), o których pisałam TU.) Nie wyobrażam sobie pielęgnacji paznokci bez tych preparatów.


Efekt końcowy:
Finito:-). Zabraniam kopiowania
Kilka moich wskazówek, pozwalających utrzymać paznokcie w dobrej kondycji:
1. Myjcie naczynia w gumowych rękawiczkach- to zapobiegnie ich wysuszeniu i łamaniu (moim to bardzo pomogło). Detergenty zawarte w płynie do mycia naczyń, wypłukują z rąk i paznokci naturalną warstwę ochronną.
2. Wcierajcie przed snem, lub kiedy macie wolną chwilę i ręce nie są Wam potrzebne- olejki pielęgnacyjne. Wiem, że niektóre dziewczyny chwalą sobie też wcieranie Oliwy z oliwek.
3. Odżywiajcie się zdrowo- tutaj fajny artykuł nt. diety wzmacniającej nasze paznokcie- Dieta na zdrowe paznokcie- artykuł
4. Nakładajcie na paznokcie odżywki - ja uwielbiam tę, o której wyżej wspomniałam, ale wiadomo, że czasami zdania są podzielone i każdy musi sprawdzić co mu najbardziej odpowiada.


To są moje wskazówki,staram się do nich stosować od jakiegoś czasu,  ale jest mnóstwo dziewczyn o pięknych paznokciach, które również mają swoje sprawdzone sposoby na mocne i zachwycające pazurki:-). 
Blogi i internet to ogromna skarbnica wiedzy:-). 


Miłego dnia:-)
Mua:**

piątek, 6 stycznia 2012

Skuszona pięknymi paznokciami.

Zabraniam kopiowania
Dzisiaj o paznokciach:-)

Od jakiegoś czasu staram się zapuścić paznokcie, tak by mieć je nie tylko długie ale również mocne. Co uda mi się uzyskać pożądaną przeze mnie długość, zawsze w jakiejś głupiej sytuacji złamię najpierw jednego paznokcia a później drugiego, np. mierząc jakąś bluzkę w przymierzalni, składając łóżko lub podnosząc jakiś przedmiot. Ale co tam, nie ma co się załamywać, tylko trzeba wyrównać i zapuszczać od nowa (tylko ile tak można!?).
http://www.obrazky.pl/124-moj-boshe

W związku z częstym łamaniem postanowiłam jakiś czas temu stanąć do walki o piękne paznokcie. Dotychczas dbałam o nie stosując odżywkę i lakier, ale pomijając kwestię acetonu w zmywaczu, odżywiania od wewnątrz i od zewnątrz oraz piłowaniu.
Moją bronią obecnie jest:
  1. Papierowy pilnik (zamiast metalowego) lub szklany, w zależności od tego co mam akurat pod ręką
  2. Rybeczka rybunia czyli -odżywka keratynowa (bez keratyny;-)) GAL
  3. Olejek do paznokci YOKO
  4. Zmywacz do paznokci bez acetonu (bubel, szukam alternatywy)- czy polecacie jakiś dobry zmywacz b.acetonu?
  5. Odżywka Eveline wzmacniająca płytkę paznokcia
  6. Drożdże z mlekiem i kakao (tymczasowa przerwa w piciu - ciężko je tu znaleźć)
  7. Gumowe rękawiczki- przyjaciółki podczas mycia naczyń

Zabraniam kopiowania.
Kilka słów o odżywce Eveline- Paznokcie twarde i lśniące jak diament.
Najpierw obietnica producenta:
Ekstremalnie wzmacniająca odżywka zabezpieczająca słabe paznokcie przed łamaniem, pękaniem i rozdwajaniem. Formuła z tytanem i diamentami tworzy na powierzchni paznokci supertwardą powłokę, która zabezpiecza przed kruchością, łamaniem i uszkodzeniami. Odżywka wzmacnia i dogłębnie nawilża, zapewniając elastyczność i zdrowy wygląd paznokci. Sposób użycia: codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu bezpośrednio na paznokcie. Po trzech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie. Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa wnika w płytkę, zapewniając ekstremalne wzmocnienie i utwardzenie paznokci.
Obiecanki cacanki? Niekoniecznie.
Stosując odżywkę jak przykazał producent, widzę utwardzeie płytki paznokcia, ochronę przed pęknięciami i piękny wygląd (zwłaszcza przy 3 warstwie). Czasami zmywam lakier i całą dobę nie maluję paznokci, nie widzę wtedy aby po zmyciu były w gorszym stanie, wręcz przeciwnie, końcówki są białe, paznokcie są twarde.
Czy polecam? Tak, z czystym sumieniem, do tej pory nie mam do czego się przyczepić:-) tylko jedna uwaga- paznokcie maluję tak aby lakier nie stykał się ze skórkami, po wyschnięciu wcieram rybkę, lub pędzelkiem nakładam olejek z Joko, ponieważ odżywka wysusza trochę skórki.

Parę słów o Olejku do paznokci Joko
Najpierw obietnica producenta:
Pachnąca cytrusami odżywka do paznokci i skórek z unikalną nawilżającą kombinacją czystego oleju roślinnego i witamin E, F. Szybko wchłaniająca się formuła tworzy lipidowy film, który chroni paznokcie i skórki przed wysychaniem. Stworzona do intensywnej regeneracji paznokci i skórek. Odżywia, rewitalizuje, wzmacnia i utwardza paznokcie. Płytka paznokcia nabiera blasku, staje się odporna na uszkodzenia i otoczona miękkimi, niezadzierającymi się skórkami. Składniki aktywne: olej ze słodkich migdałów, esencja cytrusowa, witaminy E i F 
To mój pierwszy olejek, którego zaczęłam używać głównie z myślą o skórkach. Sprawdził się doskonale, skórki są wygładzone, a paznokcie dostają bombę witaminową od nasady. Jednak trzeba używać go regularnie, gdy na jakiś czas go odstawiłam zaobserwowałam pogorszenie stanu pazurków. Uwielbiam zapach tego olejku, cytrusikowy, nie wiem jak to się dzieje ale gdy go nakładam na paznokcie od razu poprawia mi się humor:-)).

Słów parę o Rybkach Gal
Pewnie wszystkie już je doskonale znacie, ale chętnie je wychwalę i opiszę ponownie, ku ich czci;-))
Producent mówi:
Keratyna jest białkiem należącym do skleroproteidów. Stanowi główny składnik włosów, paznokci itp. W odżywce keratynowej zawarte są specjalnie dobrane niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe zapewniające ochronę i pełną regenerację dla paznokci, rzęs, brwi i włosów. Skład odżywki wzbogacono o witaminy A i E, które skutecznie pielęgnują i ochraniają komórki wzrostowe paznokcia, włosów i naskórka. Stosując ten preparat zmniejsza się konieczność wykonywania tradycyjnego manicure. Przed nałożeniem na płytkę paznokciową lakieru wystarczy nadmiar odżywki zetrzeć delikatnym preparatem odtłuszczającym. Trwałość lakieru na pielęgnowanej odżywką płytce paznokciowej jest znacznie większa. Preparat wpływa również bardzo korzystnie na brwi i rzęsy. Stają się gęstsze, grubsze i bardziej elastyczne. Preparat dobrze przylega do powierzchni włosków, nie spływa do oka i nie podrażnia spojówek. Płytka paznokciowa ulega wzmocnieniu, zwiększa się zarówno jej grubość, twardość jak i elastycznosć. Skórki wokół paznokci stają się delikatniejsze, bardziej elastyczne i wolniej narastają. Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Gelatin, Glycerin, Oenothera Biennis Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Malaleuca Alternifolia Leaf Water, Parfum, Tocopheryl acetate, Retinyl palmitate, CI 42051, Titanum dioxide, Mica 
Według mnie, działanie preparatu jest zgodne z obietnicą. Nic dodać nic ująć :-) Przynajmniej co do paznokci, są mocniejsze i pięknie wygładzone. Na rzęsy nakładam olejek rycynowy, jestem od niego uzależniona:-). 
Nie mniej jednak wciąż mnie zastanawia, dlaczego producent nazywa ją keratynową, skoro nie ma keratyny w składzie?:-)) Ah ten marketing.
I ten zapach- odkręcam rybkę i rybka sprawia że jestem w lesie:-))

Przy okazji, dziewczyny mieszkające w Irlandii, może zechcą zerknąć na stronę mojej przyjaciółki, która wpadła w manię paznokciową i sama zdobi rączki Paniom w Irl:-)
Pozdrawiam Cocolino:*:-)

Chętnie poznam Wasze metody i sprawdzone produkty, których używanie jest dla Was już jak narkotyk.
Mua:***

środa, 14 grudnia 2011

Obgryzanie pazurków.

Źródło: (google image) Oj nieładnie Lily...
Cześć:-)

Dzisiaj koleżanka z pracy zainspirowała mnie tematem obgryzania paznokci. Otóż, gdzieś w moich wspomnieniach, pamiętam jak byłam klepana po rączkach, czy słyszałam upierdliwe "nie obgryzaj paznokci!" (zaraz obok "nie garb się!") co prawda to drugie słyszę jeszcze czasami, ale problem obgryzania przeminął i właściwie kojarzy mi się teraz tylko z dzieciństwem. Myślałam że tak jest u każdego- jest mały, łapki brudne od piaskownicy i podczas oglądania ulubionej bajki w TV, łapka hop do buzi i jedziemy niczym stępiona kosiarka po trawniku;-).
Rozmawiając dzisiaj z koleżanką, temat zszedł na paznokcie. Obecnie ona nie maluje paznokci, czeka aż ładnie odrosną po zdjętych jakiś czas temu tipsach, oczywiście aż odrosną mocne i zdrowe. Zdecydowała się na tipsy, ponieważ ma duży problem z obgryzaniem i miejsca takie jak autobus, tramwaj, kolejka wzmagają chęć pochomikowania na własnych pazurach:-).

Szczerze powiedziawszy byłam zdziwiona, bo tak jak wspomniałam wyżej, byłam przekonana że problem dotyczy głównie dzieci, no a później się z tego po prostu wyrasta.
No, ale poleciłam jej zamiast jakiś magicznym preparatów, do których kubki smakowe się przyzwyczajają;-) gumową piłeczkę do ściskania. Mi pomogła.
Jeśłi chodzi o mnie, jedynie pozostałości w postaci obgryzania skórek w stresowych sytuacjach, lub "naprawiania" złamanego paznokcie gdy pilniczka pod ręką brak, uprzykrzają życie moim rączkom;-)


A poza tym, dzisiaj skuszona bardzo pozytywnymi opiniami na wizażu, zaopatrzyłam się w Odżywkę wzmacniającą z diamentami Eveline oraz zupełnie bez planu, w lakier w kolorze, na który już długo polowałam po wycofaniu Electric Night (?) Pierre Rene- lakier Maybelline MNY o nr 665.
Przez czerń lakieru przebija się cudny granat wzbogacony o jasno niebieskie drobinki:-) uwielbiam taki odcień. Pędzelek- jak dla mnie trochę niewygodny, ale pod koniec odkryłam że trzymam go pod złym kątem i ostatnie 2 panzokcie dobrze mi się malowało. Szybko wysechł, na jednym paznokciu pojawiło się kilka pęcherzyków powietrza. Cena lakieru - w drogerii Natura ok 10 zł. Ah i srasznie mi się podoba ta zakrętka:-) Lakier ładnie wygląda w pudełeczku:))



I jeszcze, również nie planowany dziś zakup(ale absolutnie ostatnio Must Have), Kredka pierre rene o pięknym szafirowym kolorze:-) . Przy okazji kolejnego podejścia do umieszczenia mojego makijażu, może się pochwalę:-). (kolor spodobał mi się u pewnej obserowawej przeze mnie blogerki i pomyślałam- takiego jeszcze nie mam- więc nie pozostaje nic innego jak zmienić status z "nie ma" - "ma" ;-)).

Miałam dzisiaj tak kiepski dzień, a te malutkie zakupy bardzo poprawiły mi nastrój:-)
Być kobietą...

Widziałam u kilku podglądanych przeze mnie blogerek, że można mieć naprawdę piękne, długie i z tego co piszą, również mocne paznokcie- ja też takie chce!

Ciekawa jestem, jak tam Wasze dbanie o paznokcie ( i problem obgryzania) ?

Mua:*
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...