środa, 24 października 2012

Nowe uzależnienie- Charity Shop'y

Źródło

CHARITY SHOP

Hej, dzisiaj niekosmetycznie;)

W ostatnim czasie miałam możliwość lepszego zapoznania się z angielskimi Second Hand'ami z rodzaju Charity Shops (znaleźć jeszcze można Vintage, ale jeszcze do takiego nie trafiłam;-).
Są to sklepy, w których można znaleźć ubrania, dodatki do domu, książki, płyty, kartki okazjonalne i wiele innych ciekawych rzeczy.
Charity Shop to dobroczynne organizacje, gdzie dochody uzyskiwane ze sprzedaży tych rzeczy, są przeznaczane na pomoc potrzebującym, oto linki do kilku z nich:


http://www.oxfam.org.uk/
http://www.redcross.org.uk/
http://www.cancerresearchuk.org/home/


Mogą być to rzeczy używane ale również nowiutkie. Nie mniej jednak, rzeczy będące wcześniej używane są oddawane specjalnemu procesowi, który pomaga doskonale je odświeżyć oraz poprawić ich wygląd- w takich sklepach znajduje się najczęściej zaplecze, w którym pracownicy dokonują "renowacji" i dopiero wtedy wystawiają na sprzedaż. 
Jeśli chcecie się pozbyć ciuszków, a na "wasze oko" są jeszcze w dobrym stanie, to nie wyrzucajcie ich na śmietnik tylko oddajcie do charity shopu:-).

Od momentu, w którym odkryłam co "mają w sobie" te sklepy nie potrafię przejść obojętnie i zawsze wejdę do takowego w nadziei że znowu znajdę coś dla siebie za grosze.

Oto kilka moich nowych nabytków:-) (z góry przepraszam, za słabą jakość zdjęć...)


Mango- 2,99£

atmosphere 1,99£

atmosphere 2,99£

Absolu Paris 5,99£ (acetate/sponge 100%)

VeroModa 1,99£

Peacocks 2,99£ (wybaczcie zagniecony prawy rękawek;-), nie zauważyłam tego wcześniej)

Lustereczko- w nowej lokalizacji zabrakło mi lustereczka do pokoju, znalazłam takie za 1£ ;-)

Ubrania są dobrej jakości, swetry niezmechacone, kurtka nie jest starta w żadnym miejscu, od środka zero dziurek. Ja jestem bardzo zadowolna z tych zakupów i nie ukrywam, że poniekąd czuję, że poprzez kupowanie rzeczy w takich miejscach zasilam nawet takimi drobniaczkami konto dla potrzebujących;-). 


Czy jesteście stałymi bywalczyniami Charity Shop'ów, second handów itp?

17 komentarzy:

  1. Bardzo fajne rzeczy upolowałaś :) Ja niestety mieszkam w PL i nie mam dostępu do harity shopów, ale wybrałabym się do nich choćby z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-)) jak będziesz w UK koniecznie zajrzyj:-)

      Usuń
  2. Ale Ci zazdroszczę takich sklepów. Ja też mieszkam w Polsce i mi muszą wystarczyć second handy, które uwielbiam i nie mogę bez nich żyć :)
    Ps ale się zgadałyśmy, ja dzisiaj też mam post o ciuchach, właśnie z second handów :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaglądam:-)
      ja w SH nie mogłam się odnaleźć ilekroć mnie naszło żeby do nich zajrzeć to zawsze wychodziłam z niczym:(

      Usuń
  3. kochaaam charity shops!! ostatnio kupiłam śliczne butki z kożuszkiem w środku za 6 funciaków;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała możliwość to się pochwal;-)

      Usuń
    2. kurcze nie mam bloga a chęcią wysłała.
      Bardzo się cieszę, że znalazłam Twój blog- dopiero zaczynam być włosomaniaczką, ale nic nie mogłam znaleźć z tego,co znalazłam na innych blogach. Wczoraj natrafiłam na Twój blog, posty przeczytane a w weekend zamierzam obkupić się z poundladndzie i 99p w odżywki ;))

      Usuń
  4. Ja jestem uzalezniona od carboot sale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym słyszałam, znana blogerka się też chwaliła zdobyczami więc tym bardziej muszę się wybrać kiedyś:-)

      Usuń
    2. Jesli mieszkasz w londynie to plecam ten na wembley arena!

      Usuń
  5. Zazdroszczę charity shopów, ja codziennie tam chodziłam jak byłam u siostry :))

    OdpowiedzUsuń
  6. niesamowita kurtka i ta dżinsowa koszula! mogę wiedzieć, w którym charity shopie je wyhaczyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne:-) kurtka na finchley north, a koszula w moich okolicach Palmers Green- tam jest kilka Charit'ów obok siebie:-) dzięki, ja z kurtki też jestem strasznie zadowolona, tym bardziej że ostatnio strasznie jedna mi się marzyła ale 50funtów;-) więc opłacało się poczekać;-)

      Usuń
  7. Łał ciekawy, cudowny pomysł z CHS, jak dla mnie sam fakt, że pieniądze te idą dla osób potrzebujących zachęca do zajścia do takiego sklepu :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio upolowałam koszulę z Ralph Lauren i sweterek z Ambercombie&Fitch (czy jakoś to tak się to cholerstwo zwie :D).
    No i od car bootów jestem zdecydowanie uzależniona, to moja miłość nie tylko w kwestiach ubraniowych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio kupiłam szare rurki Atmosphere nowe za 3 funty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz! :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...