Ostatnio przeglądałam albumy ze zdjęciami na których miałam ciemne włosy. Doszłam do wniosku że jednak lepiej mi w ciemnych...bardziej się sobie podobam. Ale gdy miałam ciemne chciałam mieć jasne.
I teraz siedzę tak z wywalczonym jako tako blondem i przeglądam farby dostępne w drogerii. I teraz w głowie mam pytanie- zostawić blond i poczekać aż na odrost zanim pofarbuję na nowo na jakiś tam blond, czy przyciemnić sobie znowu włosy... Czy ktoś może mi przemówić do rozsądku;-))?
Uważam że większość kobiet wciąż pragnie zmian, ale na litość boską, o co chodzi w moim przypadku? Przecież dopiero co osiągnęłam to co chciałam (no powiedzmy że kolor nie jest idealny, ale mam blond) Jestem niezdecydowana, a dużo osób mówi że w ciemniejszych było mi lepiej.
Ale skoro już rozjaśniłam...na chwilę obecną jestem chyba najbardziej niezdecydowaną osobą jaką znam:D
ps nie wiem czy znacie tę aplikację online, ale jest całkiem niezła:-)
Dzięki niej łatwiej będzie nam określić jakie kolory włosów nam pasują:-)
http://haircolor.avon.com/pl/index.php/try-it-on
Większośc kobiet pragnie zmian - i osobiście bardziej się widzisz w taki kolorku jaki masz :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, przekonałaś mnie do "niezmian":)))
Usuńczłowiek zazwyczaj pragnie tego czego nie ma a szkoda :d
OdpowiedzUsuńdokładnie;d
Usuńi teraz kolejny post u każdej z nas- jak cieszyć się z tego co się ma nie pragnąc tego czego się nie ma:D
UsuńFajna ta aplikacja, tylko kolory dziwne. Nie mniej jednak najgorzej mi jak i rzeczywistosci bylo w janych odcieniach.
OdpowiedzUsuńTwoje włosy są piękne. Kolor głęboki. Nie widzę Ciebie jako blondynki;-) nie wiem czemu, ale jesteś ciemnowłosa i już.
Usuńmatko boska chyba czytasz w moich myslach... gdybym miala napisac cos o farbowaniu i kolorach moich wlosow napisalabym doslownie to samo... :) wlasnie dopiero udalo mi sie zejsc do blondu, a nie bylo latwo i znowu cos mi nie pasuje :) czesc osob mowi ze ladniej mi w ciemniejszych wlosacha czesc ze w jasnych :) w blondzie czuje sie troche nijaka no ale jak przyciemnie to dobijaja mnie odrtosty :) ja chyba troche sprobuje wytrzymac i zejsc do chłodnego blondu bo na razie strasznie mi rudzieje i sie zobaczy :)a i wiem ze to nie za bardzo pomoze ale i w takich i w takich ladnie ci wloskach moze poczekaj troche i nos takie wlosy w jakich sie najlepiej czujesz a nie w takich jak radza ci inni bo gusta sa rozne :) pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJa mam to samo, z tym że w ciemnych moje oczy ponoć wychodzą na pierwszy plan. Z koeli gdy mam zmęczoną cerę w ciemnych wyglądam smutno a jasne włosy jednak rozświetlają buzię. Ja chciałabym mieć chłodny blond ale póki co moja fryzjerka zabroniła mi zabawy z farbami bo znowu zrobię sobie kuku;-))
UsuńKochana, jesteś kobietą - my zawsze będziemy niezdecydowane :D. Moim zdaniem wyglądasz w obu kolorach super, ale skoro tak walczyłaś o blond, to na razie nie farbuj, nie męcz włosów :P
OdpowiedzUsuńMądrze mówisz. Amen
UsuńNo ja miałam tak samo, ale nie z kolorem. Jak miałam falowane włosy to chciałam mieć proste, a jak prostowałam to chciałam mieć falowane.
OdpowiedzUsuńNie jesteś nienormalna - albo obie jesteśmy ;) Ja rozjaśniłam najpierw końce, potem całość, potem ufarbowałam na dopasowany do karnacji blond... i szlag mnie trafia, nie podoba mi się, nie czuję się sobą :(
OdpowiedzUsuńGaffi, przyznałam Ci wyróżnienie So Sweet Blog Award :*!
OdpowiedzUsuńTenk U my sweetheart:*
Usuń